A oto efekt końcowy… a raczej jedna 24ta efektu. Pełen efekt końcowy będzie można ujrzeć dopiero gdy rama w całości zawiśnie w Katedrze Polowej. Jak można się zorientować z poprzednich wpisów – mały kawałek gliny musi przejść bardzo długą drogę, żeby można było uznać pracę za skończoną.
© 2010 admin
biały łabędź
13 kwi
This entry was written by admin, posted on 13-04-2010 at 12:05, filed under Aktualności. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.
Post a comment or leave a trackback: Trackback URL. View EXIF Data
Browse
Older: brzydkie kaczątko
Jeśli chodzi o robienie czegoś z gliny, to na prawdę trzeba się naczekać, żeby w końcu ujrzeć coś co chociażby przypominało efekt końcowy. Tutaj zdecydowanie …
Newer: małe święto
Wstawienie pieca jest dla ceramika swoistym małym świętem. Szczególnie jeśli jest to pierwszy wypał – prace które suszyliśmy bardzo długi czas wreszcie mogą zostać włożone …
2 Comments
No, troszkę inaczej wygląda pozłocone. Nie mogę się doczekać jak cała praca zawiśnie.
Auć! Jak to ładnie po oczach wali